Od długiego czasu nosiłam się z zamiarem uszycia torby z filcu. Zawsze coś stało na przeszkodzie, to brak materiałów, to brak czasu, to brak chęci. Wczoraj wszystkie przeszkody zniknęły i tak powstała moja pierwsza torba z filcu, z podszewką w kropki i z aplikacją wfilcowaną na sucho. Wzór zaczerpnęłam ze strony Karol INY Oto moje dzieło w kilku odsłonach:
sobota, 27 lutego 2016
Troszkę wycinanko-malowanek
Chyba wiosna się zbliża wielkimi krokami gdyż naszła mnie ogromna chęć na wycinanko-kolorowanki czyli decoupage. Wychodzę z zimowego marazmu. W jaki sposób? Zobaczcie sami:
niedziela, 22 listopada 2015
Literki
Od zaprzyjaźnionej w miejscu pracy osoby otrzymaliśmy odrzuty z produkcji-litery i cyfry. Postanowiłam wraz z koleżankami z pracy przemienić je na ciekawe literki, monogramy, numery mieszkań i domów czyli przedmioty użytkowe cieszące oczy. Poszukując ciekawych pomysłów plastycznych znalazłam bombki ozdobione tkaninami. Oto pierwsze próby techniczne na literach.
Jak Wam się podobają? Każda zdobiona jest nieco inną tkaniną więc efekty są różne.
Jak Wam się podobają? Każda zdobiona jest nieco inną tkaniną więc efekty są różne.
Frywolitkowa gwiazdka
Ciągle coś dłubię! Naszło mnie na nitki, wełny wełenki. Tylko techniki się zmieniają. Oto powrót do frywolitek i efekt końcowy-płatek śniegowy jeszcze nie usztywniony.
Czapka
Witam ponownie. Do kompletu z rękawiczkami mitenkami dorobiłam czapkę. Moja głowa Fela posłużyła jako manekin. W nowej czapce Fela wygląda tak:
sobota, 7 listopada 2015
Rękawiczki małe i duże
Zrobiło się zimno, pora na rękawiczki. Czarne mitenki udziergałam dla siebie, natomiast wrzosowe myszki dla pewnej znajomej małej damy.
środa, 19 sierpnia 2015
Abażur
Bardzo dawno mnie tu nie było i muszę się wytłumaczyć, że choć to i owo przez ten czas powstało w takim tempie trafiało do właściciela, że o zrobieniu zdjęć po prostu zapominałam. Na urlopie w necie wpadł mi w oczy abażur zrobiony na szydełku. Tak się nim zachwyciłam, że postanowiłam zrobić bardzo podobny. Szydełko nie jest moją mocną stroną i dotychczas z większych form przypominam sobie siateczkową bluzeczkę zrobioną jakieś 20 lat temu a może i więcej. Potem od czasu do czasu powstawały jakieś małe formy aż tu nagle chęć na abażur. Chęć i potrzeba zarazem bo mój abażur kuchenny był owszem ładny ale dość szczelnie ograniczał wychodzące z niego światło. Półsłupki robić potrafię więc korpus powstał z półsłupków a wzór nauczyła mnie robić Aurelia MyszkaSzara publikując kwiatek krok po kroku
https://www.youtube.com/watch?v=6hYPsYKd6s4
Abażur kuchenny od czasu do czasu trzeba umyć więc został potraktowany warstwami lakieru bezbarwnego przez co zmienił barwę ze śnieżnobiałej na beżową ale przez co w mojej waniliowej kuchni nie bije po oczach a wtopił się w otoczenie. Całość ( z wyjątkiem ażuru) robiona "na oko" czyli po mojemu bez liczenia, mierzenia, rozliczania itp A oto moje cudo w miejscu docelowym
https://www.youtube.com/watch?v=6hYPsYKd6s4
Abażur kuchenny od czasu do czasu trzeba umyć więc został potraktowany warstwami lakieru bezbarwnego przez co zmienił barwę ze śnieżnobiałej na beżową ale przez co w mojej waniliowej kuchni nie bije po oczach a wtopił się w otoczenie. Całość ( z wyjątkiem ażuru) robiona "na oko" czyli po mojemu bez liczenia, mierzenia, rozliczania itp A oto moje cudo w miejscu docelowym
Subskrybuj:
Posty (Atom)

