Od zaprzyjaźnionej w miejscu pracy osoby otrzymaliśmy odrzuty z produkcji-litery i cyfry. Postanowiłam wraz z koleżankami z pracy przemienić je na ciekawe literki, monogramy, numery mieszkań i domów czyli przedmioty użytkowe cieszące oczy. Poszukując ciekawych pomysłów plastycznych znalazłam bombki ozdobione tkaninami. Oto pierwsze próby techniczne na literach.
Jak Wam się podobają? Każda zdobiona jest nieco inną tkaniną więc efekty są różne.
niedziela, 22 listopada 2015
Frywolitkowa gwiazdka
Ciągle coś dłubię! Naszło mnie na nitki, wełny wełenki. Tylko techniki się zmieniają. Oto powrót do frywolitek i efekt końcowy-płatek śniegowy jeszcze nie usztywniony.
Czapka
Witam ponownie. Do kompletu z rękawiczkami mitenkami dorobiłam czapkę. Moja głowa Fela posłużyła jako manekin. W nowej czapce Fela wygląda tak:
sobota, 7 listopada 2015
Rękawiczki małe i duże
Zrobiło się zimno, pora na rękawiczki. Czarne mitenki udziergałam dla siebie, natomiast wrzosowe myszki dla pewnej znajomej małej damy.
środa, 19 sierpnia 2015
Abażur
Bardzo dawno mnie tu nie było i muszę się wytłumaczyć, że choć to i owo przez ten czas powstało w takim tempie trafiało do właściciela, że o zrobieniu zdjęć po prostu zapominałam. Na urlopie w necie wpadł mi w oczy abażur zrobiony na szydełku. Tak się nim zachwyciłam, że postanowiłam zrobić bardzo podobny. Szydełko nie jest moją mocną stroną i dotychczas z większych form przypominam sobie siateczkową bluzeczkę zrobioną jakieś 20 lat temu a może i więcej. Potem od czasu do czasu powstawały jakieś małe formy aż tu nagle chęć na abażur. Chęć i potrzeba zarazem bo mój abażur kuchenny był owszem ładny ale dość szczelnie ograniczał wychodzące z niego światło. Półsłupki robić potrafię więc korpus powstał z półsłupków a wzór nauczyła mnie robić Aurelia MyszkaSzara publikując kwiatek krok po kroku
https://www.youtube.com/watch?v=6hYPsYKd6s4
Abażur kuchenny od czasu do czasu trzeba umyć więc został potraktowany warstwami lakieru bezbarwnego przez co zmienił barwę ze śnieżnobiałej na beżową ale przez co w mojej waniliowej kuchni nie bije po oczach a wtopił się w otoczenie. Całość ( z wyjątkiem ażuru) robiona "na oko" czyli po mojemu bez liczenia, mierzenia, rozliczania itp A oto moje cudo w miejscu docelowym
https://www.youtube.com/watch?v=6hYPsYKd6s4
Abażur kuchenny od czasu do czasu trzeba umyć więc został potraktowany warstwami lakieru bezbarwnego przez co zmienił barwę ze śnieżnobiałej na beżową ale przez co w mojej waniliowej kuchni nie bije po oczach a wtopił się w otoczenie. Całość ( z wyjątkiem ażuru) robiona "na oko" czyli po mojemu bez liczenia, mierzenia, rozliczania itp A oto moje cudo w miejscu docelowym
piątek, 28 listopada 2014
Filcowany kapelusz nr2
Kolejny filcowany kapelusz tym razem z innej formy. Jestem zadowolona ponieważ po raz pierwszy wfilcowałam do niego dodatki typu włóczki, loki, pasmanterię itp.
środa, 26 listopada 2014
Pierwszy kapelusz
Eksperymenty z kapelutkami rozpoczęłam od znalezienia formy w necie. Dziękuję bardzo dziewczynom z forum "Magiczny filc artystyczny". Troszkę tę formę dostosowałam, pododawałam tu i tam i sprawdziła się. Dzięki Feli-papierowej formie, mój kapelutek nabrał kształtu. Oto Fela w pierwszym wykonanym przeze mnie kapelutku a la lata 20-te. Dodam tylko, że na mnie ten kapelutek prezentuje się zadziwiająco dobrze, choć w niewielu nakryciach głowy jest mi do twarzy.
I jak Wam się podoba?
I jak Wam się podoba?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





